Gooood morning Japan !

Fotografie, spostrzezenia, komentarze.

Monday, November 27, 2006

Lomo

Rozchorowalem sie lekko i nie poszedlem do szkoly, wiec mog wrzucic skrona notke.
Z noga juz ok, od ostatniego wpisu: bylem w Nikko (kompleks swiatyn 130 km od Tokyo) no i na festiwalu Tokyo gaikoku go daigaku czyli uniwersytetu jezykow obcych na... polonistyce. widzialem "Lilie" Mickiewicza wystawiane przez japonskich studentow i w ogole fajnie bylo, napisze innym razem. Bylem tez poraz kolejny w Yokohamie na wycieczce klubu fot (ale wtedy juz chorowalem wiec dobrze nie bylo). Swoja droga szkola mi sie konczy i bede mial dodatkowy czas wolny po egzaminach, ktory musze jakos zagospodarowac madrze. no niewazne.

Zaczalem brac aparat do szkoly (lomo), tutaj dwa beznadziejnej jakosci skany, obrabiane przz chwile w lightroomie.

Mori-kun

Kumpele z 2nen no 4kumi.

zdjecia pozowane.

7 Comments:

Anonymous Anonymous said...

Zdjęcia może i beznadziejnej jakości, ale mają w sobie to COŚ :)
Zwłaszcza zdjęcie z Mori-kunem (?)
i sposób ukazania go :)

Monday, November 27, 2006 4:22:00 pm  
Anonymous Anonymous said...

MORI- KUN!hmmm:) co sobie w noge zrobiles? mam nadzieje, że choroba juz ci przeszla i ze zdrowy jestes:) caluje bartersko z troska starszej siostry:)

Monday, November 27, 2006 7:30:00 pm  
Anonymous Anonymous said...

Witaj, mam pytanie czym jechałeś do Nikko? I ile ta przyjemność kosztuje? Czy Twoim zdaniem jeden dzień wystarczy na zwiedzanie?

Monday, December 04, 2006 11:52:00 am  
Anonymous Anonymous said...

Bardzo fajny blog, w stylu mojego ulubionego... nie bede uprawial krypto-reklamy ;) Trafilem tu z grona. Jeszcze calego nie chapnalem bo duzo do czytania i ogladania, ale z pewnoscia dolaczam go do swojej skromnej ale jakze tresciwej listy. Pozdrawiam

Monday, December 04, 2006 9:11:00 pm  
Blogger Kaczor said...

Do nikko jechalem w jedna strone expresem tokyu chyba, a wracalem JR'em, przyjemnosc ta kosztowala jakies chyba 1800 w jedna strone okolo (z asakusy), jeden dzien to niewiele, ja jeszcze mioalem goraczke i bylem ogolnie chory wiec zobaczylem tylko "must see", najlepiej jest tam przenocowac i sie wybrac nad to jeziorko. Ale jak sie zastanawiasz czy jechac to naprawde warto, jak sie zastanwiasz czy na dluzej to tez warto ale niekoniecznie.

Tuesday, December 05, 2006 12:37:00 pm  
Blogger Kaczor said...

ale bez sensu ten moj komentarz, napisz maila: karkacz@o2.pl lepiej :P

Tuesday, December 05, 2006 12:39:00 pm  
Anonymous Anonymous said...

na zdjęciu na samym dole koleżanka bardziej z lewejk wygląda jak japoneczka z 'Babel'
nawiasem móiąc świetny film.
polecam.. .

Kaczor!.
kiedy się widzimy? :-)

Monday, February 12, 2007 5:50:00 pm  

Post a Comment

<< Home