Musashi Nakahara no matsuri ne..
Lokalny festiwal miasteczka Musashi Nakahara (japonczycy sa lokalnymi patriotami i o czesciach miasta mowia miasteczka, robia festiwale i podkreslaja swoja mala odrebnosc). Impreza byla polaczona z festiwalem pobliskiej szkoly, ktora udostepnila troche terenu (boisko i dziedziniec). Ogolnie tak naprawde przecietny festiwal jakich w Japoni jest multum w pazdzierniku.
Kazda szkola ma brass band, tutaj proba generalna (oni nie grali tylko nucili utwor, brzmialo to smiesznie). Nie grali bo ta proba byla juz podczas festiwalu i nie chcieli gapiow ani fotografow na treningu.
Samurai. (tak w ogole to liczba mnoga od slowa samurai to samurai)
Wystep szkolnych bebniarzy. Bebny wadaiko, najpopularniejsze ( i jedyne) japonskie bebny. U nas znane przez wystepy Yamato w kongresowej.
Tradycyjne japonskie sukienki.
Wystep
i uklon.

Panie w kimonach (a wlasciwie jeszcze yukatach) krzywo patrzyly na kolezanki.
Stoiska z jedzeniem i nie tylko. Po lewej siatka boiska bejzbolowego
Z pobliskich swiatyn (5ciu) ruszyly parady O-mikoshi (przenosna japonska swiatynia ktora niesie sie na barkach). Przygrywaly im bebenki flet i gong na platformie malej ciezarowki. Tutaj dzieci robia za muzykow.
Od najmlodszych lat :) swoja droga polaczenie keetai (czyli komorka) i kimono (czyli kimono) jest mega czesto spotykane
ryzyk posypywany chyba wakame.
Przenosna swiatynia z japonka ekstra.
z dwiema japonkami..
Podczas pochodu na kazdym zakrecie O-mikoshi jest zatrzymywane, ludzie dziela sie na dwie grupy, jedna buja, druga sie wiesza i podskakuje
ludzie ubrani w jeden kolor sa w "teamie" jednej o-mikoshi, ogolnie ludzi w to zaangazowanych est okolo 8 razy wiecej niz tych ktorzy moga niesc naraz (czesto sie zmieniaja). Czasem sa takie zmiany tematyczne, np. tylko starzy faceci, albo tylko mlode dziewczyny, albo rodzice z dziecmi.


platforma na ciezarowce


pozujacy japonczycy
i pozujace japonki (swoja droga czy wyobrazacie sobie zeby u nas takie wylansowane panienki ubraly sie w tradycyjne stroje i w weekend poszly na festiwal tego typu (ggdyby taki festiwal byl :P)?)



trening zespolu nie wiem czego, ale te panie podrzucaly takie flagi, palki, szarfy i krecily jeszcze tym wszystkim w niesamowity sposob.
A tu sie nie udalo zlapac (na szczescie na treningu).

7 Comments:
Chlip, chlip, przypomina mi festiwalu w moich stron.
zdjęcie dzieciaka w kimonie i komórką według mnie super i pani podrzucającej flagę :)
Ogólnie ciesze się , że aktualizujesz tego bloga...
Z checia bym cos skomentowal, ale raczej zdjecia no comments, wiec po prostu sie wpisuje zebys wiedzial ze ktos jednak czyta i oglada to co tam wrzucasz.
Pzdr Kaczorze
I ja tu zaglądam. Przyznam szczerze, że zazdroszczę Ci każdej minuty tam spędzonej. Może się zamienimy na jakiś czas? U mnie na dziennikarstwie też jest fajnie ;-)
Pozdrawiam
Świetne zdjęcia!
Pozdrowienia z Genewy przesyła kuzynka - Dominika:)
:D heh, tez zazdroszcze kazdej spedzonej chwili w Japonii :) A Kaczor, bardzo fajnie pokazales jak Japonczycy sie ładnie umieja bawic. Na kazdym zdjeciu usmiechnieta buzka, zadowolona, i wszyscy sie bawią :) w Polsce to jedni sie bawią, drudzy patrzą, a trzeci ... no nie ukrywajmy faktów ... piją i awanturują sie ( niegadam ze zawsze tak jest) ale widac różnice miedzy kulturą japońską a polską.Pozdro Kaczor, zajefajny bloq ciągle go czytam :)
bOren :)
Swietny blog:) Ehh ile bym dala zeby zobaczyc to wszystko na wlasne oczy :( Czekam na wiecej zdjec i ciekawostek :) Pzdr
Post a Comment
<< Home